Festiwal Tocati – święto sportów tradycyjnych w Weronie – cz. I

children having fun with traditional Kabubu wrestlers

Wirusowa pandemia “zatrzymała” na jakiś czas świat. Zostało odwołanych wiele imprez sportowych, kulturalnych i innych. W tej, niecodziennej rzeczywistości warto przypomnieć sobie takie wydarzenia, które, mam nadzieję, niebawem powrócą.

W moim przypadku nie mogło być inaczej – opiszę festiwal sportów tradycyjnych 🙂

Poniżej pierwsza część mojej, kolejnej opowieści z cyklu “W poszukiwaniu sportów tradycyjnych”. Tym razem z włoskiego święta sportów tradycyjnych TOCATI z 2017 roku.

Festiwal dobrym miejscem na poznanie sportów tradycyjnych

Historia sportów i gier tradycyjnych to historia ludzkości. Towarzyszyły one człowiekowi w jego codziennym życiu od zarania dziejów. Od zawsze wzbudzały skrajne uczucia – czasem wręcz ubóstwiane, innym razem potępiane i zakazywane.

Dzisiaj stoją niejako na rozdrożu. Z jednej strony wielu z nich grozi wyginięcie, niczym zagrożonym gatunkom zwierząt czy roślin, z drugiej coraz częściej ponownie docenia się ich ponadczasowy urok i wartość.

W niektórych miejscach naszego globu nigdy w pełni nie zaginęły. W innych powracają do życia w różnych formach.

Jednym z najbardziej typowych miejsc, w których możemy je ponownie zobaczyć są festyny, imprezy plenerowe, święta, fiesty czy festiwale.

To podczas takich wydarzeń, które ze swojej natury mają być dobrą zabawą i przyciągać do wspólnego udziału liczne społeczności lokalne, walory tego typu sportów dają o sobie szczególnie znać.

Jednym z najciekawszych tego typu wydarzeń jest festiwal Tocati we włoskiej Weronie. W 2017 roku wziąłem udział w jego 15. edycji.

Werona – słynne miasto goszczące sporty tradycyjne

Zanim przejdę do samego festiwalu, kilka o słów o Weronie. To piękne, majestatyczne miasto z cudowną, starożytną i średniowieczną architekturą. Byłem zobaczyć antyczną Arenę, stałem pod najsłynniejszym chyba balkonem świata, z którego Julia wypatrywała swojego ukochanego Romeo ze słynnego, szekspirowskiego dramatu.

Przechadzając się po tym niezwykłym mieście szybko dostrzegłem, że tu nie trzeba szukać zabytków, mieć jakiegoś planu zwiedzania, a już tym bardziej jedynie przemieszczać się “od atrakcji do atrakcji”.

Werona jako całość to po prostu jeden wielki zabytek. I to najwyższej klasy. Spacery nad rzeką Adygą, przechadzki wąskimi uliczkami w typowo włoskim stylu, zachwyty nad kolejnymi dziełami dawnej architektury z domami niemal zachodzącymi na siebie, pięknymi malowidłami na głównym placu miasta – Piazza delle Erbe, barwnymi okiennicami – to wszystko zachwyca, obezwładnia, inspiruje.

No właśnie – inspiruje, podobnie jak to, co miałem okazję zobaczyć w tym mieście podczas 15. festiwalu sportów i gier tradycyjnych Tocati.

Werona1
WERONA 2017
Werona sport tradycyjny
werona
Wąskie, włoskie uliczki i ten ich urok…
werona3

werona2
werona5

werona
Kamienice na głównym placu Werony – Piazza delle Erbe
werona4

werona7
werona8
Arena – mniejsze “Koloseum” w Weronie
werona10

werona11

werona - wejscie do balkonu Julii
Wejście do domu rodu Capuleti, z którego wywodziła się Julia – fikcyjna bohaterka słynnego dramatu W. Szekspira “Romeo i Julia”
Werona - balkon Julii
Balkon szekspirowskiej Julii
Werona - balkon Julii2
balkon Julli
Tłum chętnych, by zobaczyć tę osobliwą atrakcję

Na festiwalu kultury i sportu

Od 2003 roku w Weronie odbywa się wielkie święto kultury i sportów tradycyjnych, nie tylko włoskich, ale także pochodzących z innych regionów Europy i świata. W 2017 roku towarzyszył mu międzynarodowy projekt Tradwoc, związany z promocją tradycyjnych zapasów oraz konferencja pod auspicjami UNESCO i wiele innych wydarzeń.

Dzięki temu Werona, a zwłaszcza jej centrum, tętniła życiem. Wielokulturowe tłumy zwiedzających tworzyły barwny pochód, przemieszczający się po mieście w poszukiwaniu kolejnych atrakcji. A tych nie brakowało.

Festiwal rozpoczął się efektowną ceremonią otwarcia, podczas której można było zobaczyć i posłuchać tradycyjnych kapel i zespołów muzycznych z Katalonii, Grecji, Serbii i innych państw i regionów Europy.

kapela - Tocati Werona
Kapela rozpoczyna 15. Festiwal TOCATI

Można było także obejrzeć piękną wystawę zdjęć autorstwa Roberty Lotto, poświęconą różnym stylom europejskich i pozaeuropejskich zapasów, zorganizowaną w zabytkowym kościele w centrum Werony.

wystawa - Tocati
Niezwykłe, czarno-białe zdjęcia – różne style zapasów
wystawa Tocati2
Zurkhaneh
Irański rytuał Zurkhaneh – wpisana na listę UNESCO forma ćwiczeń fizycznych i sztuki
Zapasy tureckie
Zapasy tureckie – zawodnik myje swoje, naoliwione przed walką, ciało

Tradycyjne zapasy sportową atrakcją festiwalu

Po ceremonii otwarcia, festiwal ruszył pełną parą. Wśród wielu atrakcji najbardziej interesowały mnie te sportowe.

Jako pierwsze odbyły się pokazy rozmaitych stylów tradycyjnych zapasów, pochodzących z wielu miejsc Europy i nie tylko, którym można było się przyjrzeć na pięknym Piazza delle Erbe w centrum Werony.

Zapasy to jeden z najpopularniejszych sportów tradycyjnych na naszym kontynencie, znany we wszystkich jego częściach. Na specjalnie w tym celu przygotowanych matach, rozstawionych na środku placu, prezentowały się kolejne grupy zapaśników.

Pokazy rozpoczęli sportowcy z Rumunii ze swoimi zapasami o nazwie Kures. Zawodnicy chwytają się w pasie, próbując przewrócić swojego przeciwnika na plecy. Dawniej zwycięzca takich zmagań otrzymywał w nagrodę… owcę 🙂 Co ciekawe, tradycja ta jest do dzisiaj kontynuowana. Zawody odbywają się podczas świąt patronów miast bądź lokalnych targów. Kures pozostaje istotnym elementem rumuńskiej kultury.

traditional sport - wrestling S'istrumpa
Kures – tradycyjne, rumuńskie zapasy
traditional sport Kures
Kures – na Piazza delle Erbe
traditional sport Kures 2

traditional sport Kures 3

Jako drudzy na macie zaprezentowali się zapaśnicy z Hiszpanii z la lucha leonesa, czyli ludową sztuką walki z hiszpańskiego regionu Castilla y Leon.

Zapaśnicy rywalizowali w pozycji stojącej, trzymając się za skórzane pasy i próbując przewrócić swojego rywala.

Latem zawody w lucha leonesa organizuje się podczas festiwali na cześć patronów miast, a walki odbywają się na trawie.

Zimą zapaśnicy walczą w sportowych halach na specjalnych matach. Około 500 z nich – kobiet i mężczyzn – zrzeszonych jest w federacji tych tradycyjnych zapasów. Uczy się ich na hiszpańskich uniwersytetach.

Lucha Leonesa 2
Lucha Leonesa
Lucha Leonesa

Na Piazza delle Erbe nie mogło zabraknąć także gospodarzy festiwalu Tocati. Włosi pokazali swoje, starożytne zapasy S’istrumpa. Zawodnicy rozpoczęli walkę w pozycji stojącej, chwytając przeciwnika i zaplatając nadgarstki na jego plecach. Starali się przewrócić swoich przeciwników na matę.

Włoska Federacja S’istrumpa zrzesza obecnie ok. 400 zawodników, w tym od niedawna także kobiety. Tej tradycyjnej sztuki walki uczy się
w szkołach.

Aktywny udział w zapasach

Pokazy pokazami, ale bardzo ważna jest zawsze możliwość wzięcia aktywnego udziału w danym sporcie czy grze. I tak było podczas festiwalu Tocati. Każdy mógł spróbować swoich sił w omówionych wyżej zapasach. Chętnych nie brakowało, zwłaszcza wśród dzieci.

Zapaśnicy „walczyli” z nimi w ten sposób, że podnosili dziecko, imitując rzut, po czym nagle kładli się na plecy, dając mu wrażenie, jakby samo zdołało ich przewrócić.

traditional wrestling with children - Tocati
Zapaśnik “walczy” z dzieckiem
traditional wrestling with children 2
Dziecko wygrywa! 🙂

Dzieci były zachwycone. Po skończonych pokazach opanowały zapaśnicze maty, próbując nowo poznanej sztuki walki między sobą.

traditional wrestling - children playing
Dzieci świetnie się bawiły na festiwalu TOCATI

Zapaśnicy z Kongo wyjątkową atrakcją festiwalu

Podczas festiwalu Tocati swoje tradycyjne zapasy prezentowały przede wszystkim delegacje z Europy. Z jednym wyjątkiem – ale za to jakim!

Sztukę walki zwaną kabubu, w niezwykle atrakcyjny sposób, pokazali zapaśnicy z Demokratycznej Republiki Kongo. Ich styl walki różni się od poprzednich przede wszystkim tym, że zawodnicy zaczynają walkę w pozycji klęczącej. Dopiero na sygnał sędziego podnoszą się i walczą „w stójce”. Wygrywa ten, kto przewróci przeciwnika na ziemię, niezależnie na jaką część jego ciała.

Zapaśnicy walczą w charakterystycznych strojach, a rywalizacja odbywa się często podczas festiwali plemiennych. Towarzyszy im tradycyjna muzyka afrykańska, grana przez oryginalne grupy folklorystyczne, złożone między innymi z czterech bębniarzy, wygrywających rytm na tam-tamach i dwóch tzw. griotów, czyli artystów recytujących mity i odnoszących się do dawnej sławy kabubu, wielkich zapaśników i przodków oraz przekazujących obecnym zawodnikom pozytywną energię, potrzebną do stworzenia wielkiego spektaklu – aktu sztuki, za który uważa się w Kongo ten sport.

Taka grupa artystyczna tworzy radosną atmosferę, kładąc nacisk na mistyczny i magiczny aspekt Kabubu.

tradititonal wrestling - Kabubu 2
Sędzia rozpoczyna walkę – zapaśnicy jeszcze w pozycji klęczącej
traditional wrestling - Kabubu
Zawodnicy przechodzą do pozycji stojącej
traditional wrestling - Kabubu 2
Walka trwa
Zawodnik powalony na matę
wrestling confrontation - Tocati
Międzykulturowe, zapaśnicze “MMA” –
zawodnik kongijskiego Kabubu mierzy się z adeptem rumuńskich zapasów – Kures

W Weronie delegacja kongijska była prawdziwą sensacją. Prezentacja ich tradycyjnych zapasów w rytm dźwięków charakterystycznej muzyki przyciągnęła tłumy widzów. A co jeszcze ważniejsze, Kongijczycy zaprosili wszystkich chętnych do wspólnej zabawy – sportu i tańca, co stało się jedną z najciekawszych atrakcji festiwalu!

tradititonal wrestling - Kabubu 4
Dzieci były zachwycone możliwością zabawy z niecodziennymi gośćmi z Afryki
children having fun with traditional Kabubu wrestlers

Zapasy nie tylko na głównym placu Werony

Delegacje zapaśnicze prezentowały swoje sztuki walki nie tylko na macie na Piazza delle Erbe. Także podczas konferencji w ramach międzynarodowego projektu badawczego pt. Tradwoc, poświęconego tradycyjnym zapasom, w jej części praktycznej można było zapoznać się z różnymi tego typu sportami:

  • austriackim ranggeln, przypominającym japońskie judo,
  • szwajcarskim schwingen, czyli zapasom towarzyszącym festiwalom w pięknych, szwajcarskich Alpach,
  • serbskim rvanje u kostac,
  • macedońskim pelivansko borenje z poprzedzającym je, specjalnym rytuałem,
  • czy węgierskim baranta – ważnym elementem złożonej i ciekawej kultury Węgrów.
Przywitanie przed walką w ranggeln
Ranggeln – rzut przez plecy podobny do judo
Szwajcarskie schwingen

Bardzo interesujące były także zapasy bretońskie gouren. Popularne we francuskiej Bretanii już w średniowieczu, do dziś są ważnym elementem kultury i tożsamości Bretończyków. Sport ten uprawia wielu mężczyzn i kobiet zrzeszonych w kilkudziesięciu klubach.

Podstawowym celem danego zawodnika w gouren jest umiejętne przewrócenie swojego przeciwnika, tak, żeby jego dwie łopatki dotknęły jednocześnie ziemi. Nazywa się to un Lamm i jest równoznaczne z natychmiastowym zwycięstwem przewracającego zawodnika.

W Bretanii organizuje się specjalne turnieje w gouren. Poprzedza je przysięga lojalności. Byłem jej świadkiem dwa lata temu w Bretanii.

Zawodnicy stanęli w dwuszeregu, zwróceni twarzą do siebie, z prawą dłonią uniesioną ku górze. Wypowiedzieli słowa przysięgi, najpierw w języku bretońskim, a następnie we francuskim. Jej treść zawierała deklarację lojalnej, pozbawionej brutalności walki dla honoru własnego i kraju. Zawodnik, podając dłoń przeciwnikowi, ofiarowywał ponadto w ten sposób swoją walkę dla kontynuowania zwyczaju przodków.

Przysięga lojalności przed zawodami w bretońskim Gouren

W Weronie nie było delegacji zapaśników gouren. Prezentacji dokonał jednak osobiście (z pomocą zawodnika z Włoch) Prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Sportów i Gier Tradycyjnych (ITSGA) Guy Jaouen.

Prezydent ITSGA – Guy Jaouen (bliżej) prezentuje bretońskie zapasy Gouren

Ciąg dalszy nastąpi

Podczas festiwalu sportów tradycyjnych TOCATI można było zapoznać się i spróbować swoich sił nie tylko w zapasach, ale także w wielu innych grach. Kilka z nich opiszę w drugiej części tej opowieści…

About the author

Nazywam się Bartosz Prabucki i jestem pasjonatem sportów, gier i zabaw. Prowadzę bloga Inspirowany Sportem.

Comments

  1. Szczerze przyznaję się, że nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak święto sportów tradycyjnych. Ile to przy okazji człowiek się dowie 🙂 Dzięki za tak obszerny i dobrze napisany artykuł 🙂

    1. Bardzo dziękuję za komentarz:)

      Tak, takich festiwali, świąt, fiest i innych wydarzeń, związanych ze sportami tradycyjnymi jest dużo na całym świecie.

      To jedne z najczęstszych miejsc, gdzie można je zobaczyć i często samemu w nie zagrać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *